Przyszedł czas i na moją rocznicę. Setny post - kto by pomyślał, że wytrwam tyle czasu, że mimo tylu spraw na głowie będę pisać. A jednak. Takie niespodzianki to ja lubię. Ale lubię też sprawiać Wam radość. Opowiadałam Wam, że moje zamiłowania do pichcenia w kuchni mam po mamie? Jak nie mówiłam, to wspominam dziś z racji tego, że tort, o którym będzie mowa wynalazła właśnie ona i nawet jeden udało nam się zrobić razem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekładańce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekładańce. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 maja 2016
wtorek, 29 marca 2016
77. Ciasto orzechowe
Hej hej.
Jak po świętach? Jako, że nic nie czułam, za wiele nie jadłam. Coś czuję, że węch powoli wraca, ale jeszcze długa droga przede mną. Jakoś tak dziwnie całą rodziną spaliśmy dziś prawie do 10tej, co w wykonaniu dzieciaków jest mega wyczynem.
Dziś mam dla Was przepis na kruche ciasto orzechowe, które królowało wraz z sernikiem na mym wielkanocnym stole. Zapraszam.
niedziela, 20 marca 2016
72. Pieczony 3Bit
Wiem, że większość z Was chodzi dość późno spać. U nas jest nieco inaczej. Dzieci chodzą spać jak na zegarku zamiałczy kot [czyt. 20.00] i nie mają z tym jakiś większych problemów. My - z racji, że mąż pracuje na noc - najpóźniej o 21 idziemy do łóżka. To tak po krótce ;)
Wczoraj. Sobota. Mąż ma wolne. Chwile przed 21 włączamy sobie film, w końcu wolne, to pooglądamy. Po 15 minutach pytam współtowarzysza "idziemy spać?". Odpowiedź mnie nieco zdziwiła. "Film trzeba będzie przewinąć, od 8 minut trenuję oko". No to pooglądane ;) Zaraz po 21 poszliśmy grzecznie spać. Byliśmy tak zmęczeni czy to kwestia przyzwyczajenia?
Nie zagłębiam się w to jednak, bo dzisiaj nie o tym mowa. Dziś na tapecie pieczony 3Bit.
Wczoraj. Sobota. Mąż ma wolne. Chwile przed 21 włączamy sobie film, w końcu wolne, to pooglądamy. Po 15 minutach pytam współtowarzysza "idziemy spać?". Odpowiedź mnie nieco zdziwiła. "Film trzeba będzie przewinąć, od 8 minut trenuję oko". No to pooglądane ;) Zaraz po 21 poszliśmy grzecznie spać. Byliśmy tak zmęczeni czy to kwestia przyzwyczajenia?
Nie zagłębiam się w to jednak, bo dzisiaj nie o tym mowa. Dziś na tapecie pieczony 3Bit.
niedziela, 13 marca 2016
68. OREO XXL
Nie wiem czy wiecie czy nie wiecie, ale rzadko kiedy robię dwa razy te same ciasta. Oczywiście mam swoich ulubieńców, do których wracam, ale często szukam w internecie nowych inspiracji.
Przeglądając ostatnio pewną stronę właśnie z inspiracjami, natknęłam się na przepis wykorzystujący ciasteczka OREO. Z racji, że młodsza paskuda za nimi przepada, przepis zapisałam, a wczoraj wprowadziłam go w życie!
środa, 3 lutego 2016
48. Coś dla odmiany.
Heloł heloł.
Dziś już połowa tygodnia, a to znak, że weekend już tuż tuż, Nigdy nie miałam jakichś większych problemów ze wstawaniem, ostatnio się to jednak zmieniło. Zastanawiam się dlaczego? Co jest tego przyczyną? I dochodzę do wniosku że gdybym wiedziała - byłabym Wróżbitą Maciejem ;) Tak więc żeby mu fuchy nie odbierać zostawiam ten temat w spokoju, może się sam rozwiąże z czasem.
Poniedziałkowy poranek był dla mnie pracowity, jeśli tak można nazwać strzyżenie baranka mojego. Jako że z matematyką się lubimy, to co mi wyszło przedstawię za pomocą działania ;)
Dziś już połowa tygodnia, a to znak, że weekend już tuż tuż, Nigdy nie miałam jakichś większych problemów ze wstawaniem, ostatnio się to jednak zmieniło. Zastanawiam się dlaczego? Co jest tego przyczyną? I dochodzę do wniosku że gdybym wiedziała - byłabym Wróżbitą Maciejem ;) Tak więc żeby mu fuchy nie odbierać zostawiam ten temat w spokoju, może się sam rozwiąże z czasem.
Poniedziałkowy poranek był dla mnie pracowity, jeśli tak można nazwać strzyżenie baranka mojego. Jako że z matematyką się lubimy, to co mi wyszło przedstawię za pomocą działania ;)
środa, 2 grudnia 2015
Moje słodko-słone odkrycie! Biały Lion
Idą święta, to widać. I nie rozchodzi mi się o sklepowe półki uginające się pod tonami zabawek dla dzieci, kolorowych bombek na choinkę czy też migających światełek. Czasu mi brak. Chciałam siąść, na spokojnie podzielić się z Wami moim sernikiem mocno czekoladowym, ponarzekać na ten konkurs co zbierałam like, bo mnie zdyskwalifikowali. Ale nie będę bo czasu mi brak.
Za to dziś
Za to dziś
Podzielę się dzisiaj z Wami moim słodko-słonym odkryciem!
Owe ciasto nosi nazwę "Biały Lion", nie mnie oceniać czemu, smakiem mi tego batonika nie przypomina. Przepis na wykonanie pochodzi z bloga Zjem To! Oczywiście moje ciasto wygląda zupełnie inaczej, może dlatego że nie robię wszystkiego tak jak powinno być, zawsze coś swojego muszę dodać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


