piątek, 15 kwietnia 2016

88. Zaginiona

Ostatnio coś zagoniona jesteś - usłyszałam dzisiaj rano. No i racja. Ten tydzień to jakaś jedna wielka kumulacja obowiązków, które bombardują mnie z każdej strony. Cały czas w biegu, gdzieś coś załatwiam, a to lekarz, a to co inne. A do tego codzienne obowiązki domowe. Dawno nie miałam takiego tygodnia. Zaczęłam od wizyty u pediatry
- młoda musiała bilans zrobić. Przy wzroście 111.5cm młoda waży zaledwie 19kg, a jeść potrafi baaaardzo dużo. Aż jej zazdroszczę. Później odbiór okularów [jeszcze się nie przyzwyczaiłam do nich], alergolog i odczulanie u starszej, na które jeździmy systematycznie co miesiąc od ponad roku.  Na końcu wczorajsza wyprawa po jabłka. Jak o niej myślę, zastanawiam się, gdzie Ci ludzie się uchowali? Zachowują się gorzej niż zwierzęta. Muszą się nachapać ile wlezie. Wziąć jak najwięcej, żeby drugi nie dostał nic. A i jeszcze wybrzydzać będzie, bo dostał jabłka, które mu się nie podobały. Cwaniactwo też było obecne. Wpychanie się w kolejkę, bo przecież ja na końcu stać nie będę. Albo "Słuchaj Kasia stoisz po jabłka? a gdzie jesteś? To stanę za Tobą". Jeszcze inni tak napaleni na jabłka, że całą drogę zastawią, a Ty po trawie musisz iść, bo się bydło nie ruszy. A gdy już się jabłka kończą - rozdający zaczynają wprowadzać ograniczenia - wcześniej dawali niby systemem ile osób w rodzinie x5kg. Później - stoi jedna osoba, to dostanie jeden woreczek, a w nim jakieś 3kg. Najbardziej ubolewał jeden pan, które się oburzył, że na 6/8 dzieci które miał, dostanie taką małą ilość. Nosz kurde. Darowanemu koniowi..
 
Na szczęście mamy dziś już piątek. Właśnie wróciłam z targu, siadłam na chwilę, a za moment lecę do dentysty. Później obiad, sprzątanie, pranie. A jeszcze obróbka jabłek mnie czeka. Na szczęście z tym się nie pali. 
Zerkam na zegarek, na więcej czasu brak, już czas wyjść. Dentysta czeka. A chciałam jeszcze nadrobić Wasze blogi..

Dobrze, że kartki z kalendarza na przyszły tydzień świecą pustkami..

12 komentarzy:

  1. Cały czas jesteś w biegu.
    Życzę Ci abyś w weekend trochę odetchneła i nigdzie nie goniła. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Cały czas jesteś w biegu.
    Życzę Ci abyś w weekend trochę odetchneła i nigdzie nie goniła. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki czas jest z jednej strony dobry, bo nie ma czasu na myślenie i później bardziej docenia się spokój, ale z drugiej strony na necie czekają koleżanki, które lubią z Tobą popisać :). Mnie też trzeba zaliczyć dentystę...

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że się nie nudzisz tak samo jak ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czas szybko leci ,że wystarczy się tylko zakręcić a i tak go brakuje:( Bardzo często nie można wykonać tych rzeczy ,które były w planach :(

    OdpowiedzUsuń
  6. To nie tylko mi czasu brakuje.. a u mnie jeszcze dzieciaki chore i marudzą..

    OdpowiedzUsuń
  7. żono jesteś ostatnio prawdziwie zakręcona ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja ostatnio nie mam czasu na nic, zagoniona jestem od kilku tygodni i zanosi się, że będzie tak jeszcze kolejnych kilka...

    OdpowiedzUsuń
  9. przeczytałam słowo dentysta. dostałam ciarki xd

    OdpowiedzUsuń
  10. no piątek był teraz sobota mija... mam nadzieje że przyjemnie u Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń

wersja do druku