środa, 20 stycznia 2016

43. Deser na życzenie - Ptasie mleczko

Wstałam wczoraj z rana, napisałam do ubezpieczyciela, żeby mi odesłał różowego. Już go nawet w myślach pochowałam. Wybrałam się do sklepu. Zahaczyłam o serwis. Me serce ożyło. Za kase, którą mi ubezpieczyciel wypłaci za zniszczone części, spokojnie naprawię cały LCD, dostanę 6 miesięcy gwarancji i jeszcze mi zostanie pare złotych. Nic nie wyłożę ze swoich, a gwarancji na telefon i tak mam pół roku, czyli tyle ile na wyświetlacz mi da serwis. Tak więc chyba będzie "zmartwychwstanie" ;) Czekam, aż różowy wróci, bo się zim stęskniłam ;)

W poniedziałek pan mąż wymyślił sobie deser. Dla mnie dobrze, bo sama nie lubię nic wymyślać. Nie ma wtedy żadnych grymasów, bo wiem, że akurat na to miał smaka.
Tym razem postawiliśmy na Ptasie Mleczko.
Przepis poznałam wraz z wejściem do rodziny pana męża. Już dawno go nie robiłam, ale tego w sumie się nie zapomina :)

Do zrobienia Ptasiego mleczka potrzebujemy aż:
*3 galaretki różnego koloru
*mleczko skondensowane do kawy- takie w kartoniku 500ml

i tyle.

1. Galaretki rozrabiamy w 250ml wrzątku, odstawiamy do wystudzenia



2. Mleko chłodzimy,  dzielimy na 3 części. U mnie zawsze to jest na oko, i wychodzi, że jednego koloru mam więcej, drugiego mniej ;)
3. Mleko ubijamy, dodajemy do niej ostudzoną galaretkę, miksujemy. Masę, która powstaje, wlewamy do misek, kubeczków, szklanek, pojemniczków, czy jak u mnie do formy silikonowej ;) Wkładamy do lodówki.
4. Powtarzamy pkt 3 dwa razy, za każdym razem chowając nasze wypociny do lodówki, żeby masa zastygła.

Mnie wyszło sześć szklaneczek i jedna silikonowa forma na babkę.









Zawsze się zastanawiałam, czemu ten deser nazywany jest ptasim mleczkiem, do dziś jednak nic nie wymyśliłam. Najważniejsze, że dzieciakom smakuje, a i mąż zadowolony :)


PODPIS

26 komentarzy:

  1. ja często robię beż mleka, tylko zmiksowane galaretki i wychodzi podobnie też dobre:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekaj czekaj, miksujesz galaretkę i tyle? Taką już gotową?

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja robię zawsze ubijając śmietankę 30% do tego galertki, z mleczkiem jeszcze nie robiłam ale z ciekawości spróbuję, no i ja leniwa jestem więc robię na dużej blaszcze, na spód układam biszkipty i to kroję na kwadraty ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to ja zostanę przy moim sprawdzonym przepisie ;) ale kto wie, może kiedyś będę miała na zbyciu śmietane ;D

      Usuń
    2. Ja także jak dotąd używałam śmietanę, spróbuję teraz Twoją wersję :)

      Usuń
  4. Znam, znam i umiem go zrobić :) Hip hip hurra :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niedawno zastanawiałam się jak zrobić taki deser :) na pewno spróbuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mmm, ależ mnie wzięła ochota na ptasie mleczko! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Robiłam już parę wersji ptasiego mleczka, ale takiego z mlekiem skondensowanym moje oczy nie widziały:) Koniecznie muszę wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda trochę jak Szpajza, która też weszła do mojego domu wraz z pojawieniem się męża ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nigdy nie robiłam tego deseru, muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  10. zrób jakiś deser z masą kajmakową:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziś może niekoniecznie, nie mam w domu, a na ten mróz mi się wychodzić na ten moment nie chce :) ale jakąś alternatywę na pewno zaproponuję ;)

      Usuń
  11. zrobiłam ;) wyszło pysznie, za godzinke będzie mój narzeczony degustował i moja siostra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje dziecię wsuwało jedno za drugim ;) życzę smacznego :)

      Usuń
  12. Wyglądają mega apetycznie - myślę, że mój synek zajadałby ze smakiem więc na pewno wypróbuje :) dziękuję!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny deser, moim dzieciom na pewno by smakował. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sto lat temu robiłam coś podobnego, szybki deser jak ktoś nagle zatęskni za słodkim ;) Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń

wersja do druku