środa, 30 marca 2016

78. Szybki, trzyskładnikowy deser zwiastujący wiosnę!

Widziałyście co się dzieje? Idzie wiosna! Tak, ja ją czuję. I chyba nie tylko ja. Pan mąż pojechał do Lidla po tulipany – kupił róże i tuskawki! Róże piękne herbaciane – od tak. Truskawki – całe 7.98zł za kilogram, żal było nie brać. A jak one już są, to i deser musi być, a jak!
Deser dzisiejszy taki na lenia – coś dziś mnie siły opuściły, więc deser był trzyskładnikowy.
1.  Truskawki [ok.350g]
2.   Śmietana 30%  [u mnie 200g]
3.   Cukier puder [według uznania]  
Tak niewiele potrzeba, by stworzyć coś, co chociaż na moment zadowoli podniebienia moich domowników.
Młoda zadowolona, mogła poużywać „swojego” blendera i zmiksowała mi truskaweczki. Reszta poszła jak z płatka.
A.      Blendujemy truskawki, dodając według uznania cukier puder
B.      Ubijamy śmietanę 30% pod koniec dodając cukier puder według uznania

Tak przygotowane „części” przekładamy do szklaneczek, pucharków czy co to tam macie.
U mnie truskawki – śmietana – truskawki – śmietana – posypka + czekoladowe serduszko.

I chyba z tego serduszka młoda była najbardziej zadowolona. Jedyny minus tego deseru jest taki, że szybko się robi, ale też szybko znika.
Taka moja namiastka wiosny!
 

15 komentarzy:

  1. O rany ale bym zjadła truskawek, ale polskich nie chińskich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiem skąd są te, później przeczytam. aczkolwiek smakują prawie jak te nasze polskie ;)

      Usuń
  2. Mąż, kwiaty i truskawki ;) pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I jak tu się odchudzać skoro ciągle kusisz?

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie dania to ja jadam bardziej czerwiec/lipiec, kiedy mam truskawki prosto z krzaczka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja najbardziej lubię te owoce polskie :)

      Usuń
  5. truskaweczki <3 już nie długo świeże będą.... mniam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mmm wygląda pysznie :) Aż się głodna zrobiłam. Jak będę miała swoje truskawki prosto z pola to na pewno wykorzystam ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń

wersja do druku